Ale się działo, i to nie tylko na weselu, lecz również na plenerach. Agnieszka i Mateusz świetnie czuli się i w klasycznych klimatach i tych nie co szalonych. Było żołniersko, piaszczyście, domowo, wiejsko i mokro 😉 oczywiście plener to nie wszystko, bo czym byłby reportaż ślubny bez pierwszych emocji podczas przygotowań, wzruszeń w trakcie błogosławieństwa czy też pierwszego stresu podczas składania przysięgi w kościele. To był piękny ślub i mam nadzieję takie same zdjęcia ślubne. Jako fotograf Chałupki mogę śmiało zaliczyć ten dzień do udanych.
![](http://1.bp.blogspot.com/-2Jacb2EOO7E/UhubeZqwThI/AAAAAAAAikM/E3Seq0AI9mU/s1600/zwariowany-plener-slubny-chalupki-34.jpg)